Umowa współpracy z influencerem – jak uniknąć fuckupu.

umowa z influencerem wzór

Umowa współpracy z influencerem – jak uniknąć fuckupu.

Umowa współpracy z influencerem – jak uniknąć fuckupu. 640 427 Elżbieta Szymanek

Zawsze powtarzam, że umowy pisze się na czas na wojny, nie na czas pokoju. I w przypadku współprac influencerskich, naprawdę fuckupy w mojej kancelarii widziałam już wiele razy. A to wszystko dlatego, że strony piją sobie z dziubków i myślą po co umowa, co może pójść nie tak. Ale naprawdę wiele razy strony są rozczarowane. I to nawet wtedy kiedy miały umowy, ale nieprzygotowane przez prawnika i kończyło się wielką wtopą. Dlatego w tym poście omówię najważniejsze aspekty umowy współpracy z influencerem, żebyś Ty mogła/mógł tych nieprzyjemności nie doświadczać.

Jak legalnie współpracować z influencerem.

Legalnie to jedna sprawa. Ale szczerze mówiąc dla Ciebie najważniejsza jest skuteczność i prawo ma Ci w tym pomóc. Jak? Na przykład umową, która zabezpiecza Twoje interesy. Zanim przejdę do omawiania najważniejszych aspektów w umowie współpracy z influencerem, najpierw kilka przykładów z mojej kancelarii na to, co może pójść nie tak w potencjalnie idealnej współpracy pomiędzy stronami.

  • Influencer reklamuje lakiery do paznokci marki X. Kilka dni później w tym samym tygodniu wrzuca lakiery innej marki, bezpośredniej konkurencji dla marki X. Skąd ten fuckup? Brak zabezpieczenia zakazu konkurencji. To co wydaje się Tobie oczywiste (przecież żaden influencer tego nie zrobi), wcale nie musi być oczywiste dla drugiej strony,
  • Marka C umawia się z influencerem B na na publikację posta promującego odzież. Ta odzież ma być promowana przez kilku influencerów jednocześnie. Część z nich zna się i wymienia info na temat wynagrodzenia. Influencer B dowiaduje się, ze za tę samą pracę ma niższe wynagrodzenie. Publikuje post w oznaczonym dniu, ale robi to o 23 kiedy ma najniższe zasięgi i daje tylko zdjęcie, bez oznaczenia, bez hasztagów, bez tekstu! Co tutaj zawiodło? Brak umowy i konkretnych ustaleń co do godziny publikacji, treści, oznaczeń, hasztagów itd. (influencerka opublikowała post określonego dnia, niczego nie można jej zarzucić). A także brak zastrzeżonej klauzuli poufności co do wysokości wynagrodzenia.

Przykładów mogłabym mnożyć i pewnie sam/a słyszałaś/eś o wielu w internecie. Ale ok, czas przejść do konkretów!

Jaka umowa z influencerem.

Czy umowa z influencerem musi mieć formę pisemną? Czy ustalenia ustne wiążą strony? Czy ustalenia mailowe z influencerem są wiążące? Bardzo często dostaję takie pytania i odpowiedź nie jest tu jednoznacza. Dlaczego? Prawa autorskie. Umowa może być ustna (gorzej z dowodem na to co zostało powiedziane). Ogólna zasada jest taka, że to, co strony ustalą w korespondencji mailowej także jest wiążące bo to nic innego jak oświadczenia woli wzajemnie sobie złożone, jak najbardziej ma to moc prawną. Zauważam, że umowa w formie papierowej ma najbardziej aspekt psychologiczny. Już zdarzyło mi się na coś umówić z kontrahentem w formie maili, ale kiedy dokładnie te same ustalenia przesłałam w umowie to nie doszło do jej podpisania!

Ale wszystkie zasady charakteryzują się tym, że mają wyjątki. Wyjątek z prawem autorskim polega na tym, że jeśli w ramach współpracy z influencerem powstanie utwór (np. jakiś autorski filmik promujący markę), to żeby doszło do skutecznego przeniesienia praw autorskich do niego, wtedy umowa MUSI MIEĆ FORMĘ PISEMNĄ. I to pod rygorem nieważności. To znaczy, że jeśli prześlecie sobie przeniesienie praw w mailu, to nie jesteś właścicielem filmiku. Odnieś to sobie do zakupu nieruchomości – skutecznie kupisz ją tylko przez czynność u notariusza. Tak samo z prawami autorskimi, skutecznie je nabędziesz tylko w formie pisemnej. Ważne! Forma pisemna to podpisany papier. Podpisany i odesłany skan umowy to forma dokumentowa!

Jeśli masz wątpliwości co do tego, czy masz do czynienia z utworem czy nie, zajrzyj do mojego posta blogowego tutaj, w którym wyjaśniam o co chodzi z tymi utworami w rozumienia praw autorskich.

Umowa z influencerem, zlecenie czy dzieło?

Co innego mogłabym niż to znane prawnicze „to zależy”? 😀 Ale to naprawdę zależy! Dzieło w uproszczeniu to umowa rezultatu. Zlecenie to umowa starannego działania. W dziele chodzi o konkretny efekt (stworzenie filmiku promującego markę), w zleceniu bardziej chodzi o działanie w konkretnym celu (działania promujące markę np. umieszczanie postów z produktami marki). Inny przykład z życia wzięty – jeśli pójdziesz do adwokatki/adwokata o sprawę rozwodową, to nie podpisze ona/on z Tobą umowy o dzieło bo nie jest w stanie zagwarantować wygranej. Jest za to zagwarantować staranne działanie, czyli zlecenie.

Oczywiście mogą się zdarzyć współprace, które wykraczają poza ramy tych umów lub łączą w sobie obydwa modele. Wtedy mamy do czynienia z tzw. umowami nienazwanymi. Pamiętaj, że w przypadku sporu nazwa umowy nie ma znaczenia. Znaczenie ma jej treść. Najczęściej umowa z influencerami to zwyczajnie umowy współpracy. Jeśli podpisujesz umowę z influencerem, który nie prowadzi działalności gospodarczej, wtedy musisz pamiętać o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy, żeby wiedzieć czy musisz zgłosić do ZUS lub opłacić składki.

Barter z influencerem.

Barter to jedna z form współpracy z influencerem, jednak potrzebuje osobnego omówienia, bo istota jest jednak trochę inna niż przy tradycyjnej współpracy. Barter polega na wzajemnej wymianie usług lub towarów o tej samej wartości. Żeby zatem można mówić o barterze muszą być spełnione dwie przesłanki:

  • w ramach współpracy dochodzi do wzajemnego świadczenia (towar za towar, usługa za usługę, towar za usługę i odwrotnie). W przypadku współprac influencerskich będzie to najczęściej usługa (reklama) za towar (np. kosmetyk)
  • towary/i lub usługi są takiej samej wartości, bo w ramach barteru dochodzi do kompensacji świadczeń

Zatem jak już pewnie widzisz zasadniczą różnicą jest tutaj sposób wynagrodzenia – nie płacisz $$$ ale dostarczasz towar lub usługę w zamian za to samo. Istotną kwestią jest tutaj równoważność świadczeń. Oczywiście to strony określają wartość wzajemnych towarów lub usług ale gdyby miała przyjść kontrola z urzędu skarbowego to na pewno będę brać pod uwagę ich rynkową wartość. Więc jeśli influencer przeciętnie bierze 100 tys za jeden post to samochód w barterze będzie można obronić. Ale trudno będzie mówić o równoważnej wartości jeśli influencer przez 3 miesiące będzie reklamować krem wartości 50 zł.

Poza tym wszelkie inne niżej omówione postanowienia umowy są tak samo ważne zarówno dla współpracy odpłatnej jak i barterowej.

prawnik ecommerce

Pamiętaj, że jeśli potrzebujesz spersonalizowanych odpowiedzi służę pomocą na prywatnych konsultacjach! Szczegóły znajdziesz tutaj.

Czy trzeba oznaczać współpracę z influencerem.

Ostatnio było o tym głośno, bo Prezes UOKIK nałożył kary na znanych influencerów w łącznej wysokości 139 tys. zł za brak współpracy z Urzędem. Sprawa sprowadza się do tego, że Influencerzy nie oznaczali komercyjnych współprac i Urząd próbował dociec, po czyjej stronie stało zawinienie – influencera czy marek. Wszystko sprowadza się do tego, że reklama nie może sprawiać wrażenia neutralnej informacji a brak oznaczania współprac do tego właśnie prowadziło.

Ja rekomendowałam oznaczanie współprac moim klientom jeszcze długo przed tym branżowym „skandalem” a to dlatego, że na minę można wejść z innych przepisów. Na przykład ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji:

Art. 16. 4. Czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w szczególności: wypowiedź, która, zachęcając do nabywania towarów lub usług, sprawia wrażenie neutralnej informacji;
 Art. 17. Czynu nieuczciwej konkurencji, w rozumieniu art. 16, dopuszcza się również agencja reklamowa albo inny przedsiębiorca, który reklamę opracował. 

Wniosek jest jeden – tak, współpraca bezwzględnie powinna zostać oznaczona przez influencera. W umowie najlepiej napisać wprost w jaki sposób influencer ma tego dokonać. Co więcej, brak zastosowania konkretnego oznaczenia można zabezpieczyć karą umowną. Poniżej daję przykład zapisu z mojej umowy dostępnej w sklepie:

W ramach niniejszej Umowy Influencer zobowiązuje się:
a) podjąć działania promocyjne określone w Załączniku nr 1 do niniejszej Umowy,
b) oznaczać publikowane Materiały jako „reklama” czy „materiał zawierający płatną promocję”, pod rygorem zapłaty kary umownej wskazanej w § 7 ust.1 ppkt f,
c) (…)

Co musi zawierać umowa z influencerem.

Okej, przejdźmy zatem do konkretnych zapisów. Zacznę od tych, które regulują konkretnie współpracę. Na przykład godzina publikacji posta. Wiesz jak ogromne ma to znaczenie w social mediach, prawda? Jeśli nie zadbasz o tak podstawową kwestię, możesz się mierzyć z fuckupem, jaki opisałam już wcześniej – publikacja była określonego dnia, a to że w czasie kiedy prawie nikt tego nie widział to już sorry batory. Inne rzeczy, które mogą wydawać Ci się oczywiste, a jednak warto doprecyzować w umowie to np.:

  • określenie kanałów dystrybucji – gdzie dokładnie ma się ukazać post (oznaczenie kont),
  • tekst promujący post – czy ma być akceptowany przed puszczeniem czy influencer ma dowolność,
  • minimalna liczba znaków postu, wymienione hasztagi, oznaczenia, linki,
  • czas na jaki ma zachować te posty na swoim wallu/blogu. Czy ma zachować stories, dodać do wyróżnionych.

To jedne z ważniejszych jeśli chodzi o samą współpracę. Ja jeszcze zawsze dodaję, że influencer nie może oznaczać innych marek w postach promujących (np. daje zdjęcie z naszą kurtką i przy okazji oznacza buty innej marki – raz, że to odwraca uwagę, ale dwa jeśli to by miały być buty Gucci to lepiej nie ryzykować zarzutu o ogrzanie się przy renomie znaku towarowego, sugerowanie kolaboracji marek etc.)

Umowa z influencerem – zakaz konkurencji.

Zakaz konkurencji to bardzo ważny zapis w umowie. Dlaczego? No bo nie chcemy, żeby influencer reklamował nasz produkt a kilka dni później produkt naszej bezpośredniej konkurencji, Koniecznie trzeba określić czas na jaki influencer ma być związany takim zakazem konkurencji (może to być miesiąc, trzy, pół roku – w zależności od inwestycji xd) i dodać w sekcji z wynagrodzeniem, że obejmuje ono także zakaz konkurencji. Oczywiście dodać karę umowną za złamanie tego zakazu.

Umowa z influencerem – poufność.

Zastrzeżenie poufności ma Cię zabezpieczyć np. przed fuckupem odnośnie ujawnienia wynagrodzenia przed innymi influencerami lub przed konkurencją. To Ty musisz zrobić rachunek sumienia z tego jakie informacje zostają ujawnione influencerowi podczas współpracy i które pod żadnym pozorem nie mogą stać się publiczne. Jeśli na przykład samo nawiazanie współpracy ma być tajemnicą aż do startu kampanii, koniecznie zastrzeż na to poufność. I wiadomo, nic nie działa tak mobilizująco na drugą stronę jak kara umowna.;) Jeśli influencer burzy się na kary umowne warto mu przypomnieć, że one aktualizują się wyłącznie wtedy, kiedy nie będzie współpracować zgodnie z ustaleniami. Przy czystym sumieniu jest bezpieczny/a;)

Umowa z influencerem – wizerunek

Wiesz, ze zgodę na wykorzystywanie wizerunku zawsze można cofnąć? Tak, nawet jeśli zapłaciłaś/eś grube pieniądze za jego wykorzystanie. Jak się zatem zabezpieczyć z wizerunkiem, żeby przypadkiem nie spotkać się z sytuacją, że influencer cofa zgodę na wykorzystanie jego wizerunku bo coś poszło nie tak przy współpracy? Kara umowna. Można to zrobić na kilka sposobów.

Kara umowna za wycofanie wizerunku przed upływem określonego czasu (jednym słowem drogi influencerze możesz cofnąć zgodę, ale jeśli zrobisz to przed upływem 5 lat wtedy płacisz $). Ma to sens wtedy, kiedy influencer nie ma zamiaru zgadzać się na wykorzystywanie wizerunku na czas nieokreślony. Lub kara umowna za wycofanie zgody na używanie wizerunku w jakimkolwiek czasie. Wszystko zależy od ustaleń stron ale też budżetu kampanii – im wyższy, tym wyższe kary.

Umowa z influencerem – prawa autorskie.

Prawa autorskie i umowy to mój konik, lub nawet dwa koniki;) Jednocześnie jest powszechnie najbardziej zaniedbaną kwestią w umowach. Tymczasem jak wysypie się z prawami autorskimi, to po całości. Dlaczego to jest tak ważne? Bo jeśli nie masz przeniesionych praw autorskich do utworów, które stworzył dla Ciebie influencer, to znaczy że nie masz do nich praw. To znaczy, że jeśli coś pójdzie nie tak ze współpracą to czasem możesz dostać list wzywający do zaprzestania naruszeń i zapłaty odszkodowania za bezprawne używanie utworów.

Na prawa autorskie są dwa sposoby – przeniesienie praw i licencja. Różnica jest jak pomiędzy zakupem mieszkania a jego wynajmowaniem. Jeśli influencer stworzy w ramach współpracy utwory to musisz mieć osobne prawo na ich używanie. Pewnie chcesz powiedzieć „przecież mamy umowę, to jest oczywiste że będę używać tego co dla nas stworzył”. Na logikę tak, jest to oczywiste. Ale na gruncie prawa nie jest #sorrynotsorry. To prawo możesz nabyć w formie przeniesienia praw autorskich – czyli to co zostało stworzone jest Twoje, możesz z tym robić co chcesz i na dobrą sprawę influencer wtedy potrzebuje od Ciebie zgody na używanie utworów w swoich kanałach.

Jest jeszcze opcja licencji. Czyli influencer daje Ci prawo do korzystania ze stworzonych utworów na określonych polach eksploatacji. Co może być utworem w takiej współpracy? Dedykowany film, grafika, nawet sam post.

To co jest ultra ważne, to zawarcie umowy w formie pisemnej, jeśli mają być przeniesione prawa autorskie. Inaczej ich przeniesienie jest nieskuteczne. I uwaga, przesłanie skanu podpisanej umowy to forma dokumentowa, musi być papier!

Jeśli interesuje Cię temat praw autorskich w biznesie online, to przygotowałam na to specjalny kurs email, możesz dołączyć poniżej:)

Umowa z influencerem wzór.

Jestem ciekawa, czy po przeczytaniu tego wpisu dopada Cię zdziwienie, jak z pozoru prosta umowa może namnożyć komplikacji jeśli nie zostanie odpowiednio napisana. Jeśli potrzebujesz personalizowanej umowy skontaktuj się ze mną tutaj. Do wyboru masz także gotowy wzór umowy współpracy z influencerem w moim sklepie, dzięki której samodzielnie będziesz mogła/mógł zadbać o legalność zapisów.;) Sprawdź koniecznie! Peace 😉


Ela Szymanek peace and law

Nazywam się Ela Szymanek, jestem prawniczką i założycielką kancelarii Peace & Law.

Mój konik to umowy. Specjalizuję się w prawach autorskich, e-commerce, umowach i szeroko rozumianym biznesie online. Z wielką pasją edukuję z prawa na blogu, webinarach, festiwalach, prelekcjach a także na uczelni WSB na kierunku „E-marketing i e-commerce. Biznes w Internecie.”

Potrzebujesz konsultacji? Napisz tutaj!