Zanim powiesz, że przysługują Ci prawa autorskie..

Zanim powiesz, że przysługują Ci prawa autorskie..

Zanim powiesz, że przysługują Ci prawa autorskie.. 1280 847 Elżbieta Szymanek

„Mam do tego prawa autorskie” nie tylko często mówimy, ale też dość często słyszymy. Co to oznacza w praktyce? Kiedy faktycznie możesz mówić, że masz do czegoś prawa autorskie? Wyjaśniam poniżej 🙂

Na początku był utwór.

Utwór to słowo klucz w przypadku praw autorskich. Zgodnie z ustawą o prawach autorskich utworem jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia”. Zatem, żeby mówić o prawach autorskich musimy mieć do czynienia z utworem. Nie chodzi tu jednak o każdy przejaw działalności twórczej. Gdyby tak było, każde jedno zdjęcie, zdanie etc. mogłoby być chronione prawem autorskim. Wyobrażasz sobie tę ilość naruszeń praw innych osób w życiu codziennym?

Element twórczy i indywidualny – niezbędne elementy utworu.

Działalność twórcza musi zawierać znamiona oryginalności i indywidualności. Mówiąc bardziej obrazowo – nie istniało wcześniej nic podobnego w domenie publicznej, a teraz istnieje. Elementy twórcze o indywidualnym charakterze cechuje niepowtarzalność, statystyczna jednorazowość.

Co zatem może odróżniać jeden utwór od innego?

Może to być na przykład styl. Zastosowana technika, dobór perspektywy, kolorów. Indywidualny sposób przedstawienia rzeczywistości. Jedną ulicę można przestawić na różne sposoby, zarówno w malarstwie jak i na fotografii. Niestety nie ma jednego algorytmu, przy którego zastosowaniu wiedzielibyśmy od razu, czy mamy do czynienia z utworem, czy też nie. W przypadku sporu, to Sąd będzie dokonywał oceny. W orzecznictwie jest dość mocno ugruntowane stanowisko, zgodnie z którym zadaje się pytanie, czy „dysponując takimi samymi środkami i w podobnych warunkach stworzyć coś identycznego lub bardzo podobnego?”. Jeśli tak, to raczej nie mamy do czynienia z utworem, a co za tym idzie ochroną z tytułu praw autorskich. Jednocześnie negatywna odpowiedź wcale nie daje nam gwarancji, a jedynie daje wyższe prawdopodobieństwo. Sąd potrafi zaskoczyć. Smaczki z tego, co zostało uznane za utwór, a co nie, za kilka akapitów.

Inne ważne przesłanki.

Tworząc coś, musisz pamiętać też o innych przesłankach udzielenia Ci ochrony z punktu widzenia prawa autorskiego:

  • Utwór jest chroniony od chwili, w której zostanie w jakiejkolwiek postaci ustalony, nawet jeśli nie jest on dokończony. To znaczy, że nie może on istnieć w Twojej wyobraźni. Musi zostać jakoś uzewnętrzniony. Można go przeczytać, wysłuchać, zobaczyć etc. Sąd Najwyższy określa moment ustalenia utworu jako ” przybraniu przez niego jakiejkolwiek postaci, chociażby nietrwałej, jednakże na tyle stabilnej, by cechy i treść utworu wywierały efekt artystyczny.”
  • Prawo autorskie nie chroni idei, odkryć, procedur, metod i zasad działania oraz koncepcji matematycznych. Chroniony jest jedynie sposób wyrażenia idei (czyli to co nadaje jej wyjątkowości, jest twórcze i indywidualne. Tak jak pisałam wcześniej, jeden obiekt można przedstawić na wiele różnych sposobów).
  • Ochrona przysługuje Ci niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności. To oznacza, że nie musisz nigdzie niczego zgłaszać, patentować, potwierdzać u notariusza, a nawet dodawać formułki o prawach autorskich.

Utwór zależny też jest utworem.

W pierwszej kolejności nasuwa się pytanie czym jest utwór zależny, prawda? Najprościej wytłumaczyć to na przykładzie. Harry Potter – niewątpliwie ta książka jest utworem. Utworem zależnym będzie jej tłumaczenie, ale także scenariusz filmowy na podstawie książki. Zatem powstanie utworu zależnego wiąże się z twórczą ingerencją w inny utwór. Co ważne, o ile samo stworzenie utworu zależnego nie wymaga zgody twórcy utworu pierwotnego (w naszym przykładzie J.K. Rowling), o tyle rozporządzanie i korzystania z opracowania (utworu zależnego) takiej zgody już wymaga. Zatem jeśli chcesz zrobić teatrzyk dla dzieci w domu na podstawie książki nie musisz się kontaktować w tej sprawie z naszą wyjątkową autorką, ale jeśli już chcesz robić kasę na filmie.. odpowiedź jest jasna:)

elementy twórcze przejęte z cudzego utworu pierwotnego 
+
elementy twórcze autora opracowania
=
utwór zależny

Jest tego więcej..

Są jeszcze utwory inspirowane, współautorskie, połączone, zbiorowe, pracownicze.. Jeden wpis tego nie zmieści, ale bądźcie na bieżąco, bo wszystko mam zamiar Wam tu wytłumaczyć. Ważne, żebyście na teraz pamiętali i wiązali ze sobą hasła:

twórczość i indywidualność -> utwór -> prawa autorskie

Oczywiście w bardzo dużym uproszczeniu. A na koniec tak jak obiecałam..

Utworowe smaczki 🙂

  1. Mając powyższą wiedzę, uznalibyście zapach perfum za utwór? W mojej ocenie nie ma wątpliwości, że jest to działalność twórcza i zdecydowanie indywidualna. Spór co prawda nie dotyczył podwórka polskiego, ale Sąd we Francji, w sprawie Cour de Cassation (Ch. Comm.) 01.07.2008. Senteur Mazal v. Beauté Prestige International, uznał, że nie ma przesłanki twórczości, mamy tu do czynienia z know-how przedsiębiorstwa. Dla mnie sprawa jest analogiczna do tworzenia muzyki. Nut w muzyce, jak i nut zapachowych, jest wiele. Ale bardzo indywidualne i twórcze jest to, jak to te nuty dobiera, że powstaje taki a nie inny zapach.
  2. Czy znicz, a właściwie jego kształt, uznalibyście za wystarczająco twórcze i indywidualne, by przyznać mu ochronę prawnoautorską? Czy znicz, przeszedłby pozytywnie test statystycznej jednorazowości? Sąd Najwyższy uznał, że „Wzór znicza może odzwierciedlać piętno osobiste jego twórcy. ” (V CSK 202/13) Mamy więc utwór. [tu zapada kurtyna milczenia 😀 ] Ja tym pozytywnym akcentem kończę wpis, a Wy sami oceńcie ten utwór;)