Prawa autorskie do logo, przenosić?

Prawa autorskie do logo, przenosić?

Prawa autorskie do logo, przenosić? 1280 760 Elżbieta Szymanek


Odpowiadając od razu na pytanie – koniecznie, totalnie i absolutnie zadbaj o przeniesienie praw autorskich do logo/logotypu! W poniższym wpisie przedstawię Ci dlaczego.

W mojej praktyce zauważam, że człowiek ma tendencję do zakładania tylko najlepszych scenariuszy. Także w biznesie. Umowy nie są powszechną praktyką, wiele ustaleń jest na tzw. gębę. Z jednej strony to rozumiem, bo zaufanie, szczególnie w biznesie jest szalenie ważne. Jednocześnie, mój prawniczy umysł jest przeszkolony na przewidywanie najgorszych scenariuszy i dlatego, często mimo kwaśnych min moich Klientów, uprawiamy papierologię. 😉 Przypominam, że jedną z naczelnych wartości firmy Peace & Law jest zabezpieczanie interesów na czas konfliktu, nie pokoju. To naprawdę zaoszczędza mnóstwo czasu, energii i stresu w przyszłości.

Uporządkujmy wiedzę w temacie logo.

To, co liczy się w temacie przenoszenia praw autorskich do logo, to wyjście od stwierdzenia, że stanowią one utwór w rozumieniu prawa autorskiego.

art. 1 ustawy prawo autorskie:
1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).
2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:
1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe);
2) plastyczne;
3) fotograficzne;
4) lutnicze;
5) wzornictwa przemysłowego;
6) architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne;
7) muzyczne i słowno-muzyczne;
8) sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne;
9) audiowizualne (w tym filmowe).

To natomiast niesie ze sobą spore konsekwencje. Należą do nich przede wszystkim to, że:

  1. Twórcy logo przysługuje ochrona,
  2. Do przeniesienia praw autorskich wymagana jest forma pisemna pod rygorem nieważności.

Co to w praktyce oznacza dla Ciebie?

Wyobraźmy sobie sytuację, że dogadujesz się z grafikiem na zrobienie logo. Dostajesz kreację, opłacasz fakturę i myślisz, że wszystko jest tak, jak należy. Dlaczego nie jest?

  1. Twórcą logo jest grafik. To jemu w świetle prawa przysługuje ochrona, co oznacza, że ma on wyłączne prawo do korzystania ze swojego utworu, rozporządzania nim i komercjalizowania.
  2. Z racji tego, że mamy do czynienia z utworem, majątkowe prawa można przenieść wyłącznie w drodze pisemnej. Mówi o tym wyraźnie art. 53 ustawy o prawach autorskich ” Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.” Zatem, jeśli grafik przenosi na Ciebie prawa autorskie w mailu lub na fakturze, to znaczy, że w rzeczywistości ich nie przenosi.

Z życia wzięte, co może pójść nie tak..

  • Zarejestrowałeś logo jako znak towarowy w Urzędzie Patentowym, a grafik może Ci je unieważnić. Ustawa prawo własności przemysłowej jest w tym temacie bezwzględna – znak towarowy nie może naruszać praw osobistych lub majątkowych osób trzecich. Jeśli nie masz przeniesionych praw autorskich, to znaczy, że w świetle prawa naruszasz.
  • Osiągasz duży sukces i grafik, który dotychczas siedział cicho, postanawia zarobić. Od teraz za używanie logo będzie oczekiwać pieniędzy. I ma do tego pełne prawo w myśl art. 45 prawa autorskiego „Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, twórcy przysługuje odrębne wynagrodzenie za korzystanie z utworu na każdym odrębnym polu eksploatacji.” Dlatego warto zadbać nie tylko samą umowę, ale też o jej zapisy, w szczególności dot. pól eksploatacji, żeby potem się nie okazało, że koszulki z logotypem już wykraczają poza pola eksploatacji zastrzeżone w umowie i musisz płacić dodatkowo.
  • Po kilku latach chcesz lekko odpicować logo. Jeśli nie zawarłeś umowy o przeniesienie praw autorskich (dodatkowo musi być odpowiedni zapis w umowie, czytaj poniżej), to nie możesz tego zrobić, bez zgody twórcy logo.
  • Wyobraź sobie, że popadasz w konflikt z pracownikiem lub wspólnikiem, który wie, że nie masz umowy o przeniesienie praw autorskich do logo. Wspólnik/pracownik odchodzi, kontaktuje się z grafikiem, przenosi na siebie prawa a Tobie zakazuje używania logo w obrocie. Brzmi strasznie, co? Niestety świat zna takie przypadki.

Na co jeszcze zwracać umowy w umowach o przeniesienie praw autorskich do logo?

  • Przede wszystkim pola eksploatacji o których piszę wyżej. Pola eksploatacji, czyli najprościej mówiąc miejsca/ sposób w jaki może zostać wykorzystany utwór. Pamiętaj, że zgodnie z art. 45 ustawy o prawach autorskich „Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, twórcy przysługuje odrębne wynagrodzenie za korzystanie z utworu na każdym odrębnym polu eksploatacji”. Pamiętaj, że zastrzeżenie o „możliwości wykorzystania utworu na wszystkich dostępnych polach eksploatacji” nie przejdzie w przypadku sporu.
  • Oświadczenie twórcy, że wykonał on swoje dzieło samodzielnie, a prawa osobiste i majątkowe do znaku graficznego nie są w żaden sposób ograniczone lub obciążone prawami osób trzecich oraz że dzieło nie narusza praw osób trzecich. To ważne, gdyby miało się okazać, Twoje logo jest plagiatem!
  • To, o czym pisałam już powyżej czyli zastrzeżenie dopuszczalności zmian w logo bez zgody twórcy.

Zapotrzebowanie na umowę o przeniesienie praw autorskich do logo/logotypu jest ogromne, jednocześnie na początku drogi biznesowej każdy szuka oszczędności tam gdzie może, zapominając że umowa zabezpieczająca Twoje interesy to inwestycja, nie koszt. Dlatego wychodząc naprzeciw potrzebom rynku przygotowałam umowę, gdzie konkretnie określam utwór – logo/logotyp i przez to, że umowa nie jest ogólna, dobrze zabezpiecza Twoje interesy. Kliknij i sprawdź więcej szczegółów.

To z rzeczy ważniejszych. Ważne, żeby pamiętać, że jest więcej sytuacji kiedy przeniesienie praw autorskich jest jedynym słusznym ruchem. Sprawa może choćby dotyczyć również kreacji wizualnej, banerów etc. Dla kilku utworów przygotowałam blankietowe umowy o przeniesienie praw autorskich. Z tego samego powodu jak dla logo, czyli precyzyjne określenie utworu, Twoje interesy całkowicie zostaną zabezpieczone w bardzo niskiej cenie jak na kancelaryjne standardy 😉

Właściwa ochrona prawna Twoich interesów to maraton, nie sprint. Pewne rzeczy, jak chociażby umowy lepiej zlecać specjalistom, niż potem pluć sobie w brodę za błędy, których można było uniknąć. Powołałam najgorsze możliwe scenariusze, ale na tym polega moja rola, żeby przewidywać i zapobiegać. Jeśli potrzebujesz porady, pisz śmiało!


Masz dodatkowe pytania?

Kliknij tutaj i umów się ze mną na e-konsultację. Wspieram prawnie ludzi biznesu, sztuki i internetu. Mój konik to umowy. Specjalizuję się w prawach autorskich, znakach towarowych i biznesie online.